wtorek, 15 października 2013

Rozdział 7

Violetta
Zostawiłam ich samych w sali bo wiedziałam, że muszę pogadać. Poszłam do mojej paczki. Kiedy doszłam zauważyłam, że Bromi ( taką nazwę im wymyśliłyśmy) nadal się całują.
- Gdzie Lara i Fede? - zapytała Fran
- Ymm... Lara została w sali Angie a Fede nie mam pojęcia - wzruszyłam ramionami. Tak wiem, że kłamię ale oni nie mogą wiedzieć.
- Ej a ja muszę wam coś powiedzieć... - zaczęła Naty.
- Co? - zaciekawił się Marco
- Wczoraj ja... ymm.. odzyskałam pamięć - odparła. Ja, Fran oraz Cami, która oderwała się od Broduey'a pisnęłyśmy i ją przytuliłyśmy.
- Wreszcie - stwierdziła Cami.
- Tak wreszcie - uśmiechnęła się szeroko. Nagle podszedł do nas Fede i odciągnął mnie na bok.
- Ej no co jest? - zapytałam patrząc na niego
- Pomożesz mi? - odpowiedział mi pytaniem na pytanie
- A czy ja kiedyś ci nie pomogłam? - zadałam mu pytanie
- Jesteś kochana - przytuliliśmy się. - Uwielbiam cię - dodał.
- Ja ciebie też - szepnęłam nadal go tuląc. Po chwili wróciliśmy do reszty. 
- Fede co jest? - zaśmiał się Maxi a Federico zgromił go wzrokiem - No co? To... to było śmieszne - dodał śmiejąc się.
- Maxi - wycedził przez zęby.
- Ej Naty to co pamiętasz? - zapytała Fran z uśmiechem
- Hmm... niestety wszystko. To znaczy w dwóch przypadkach. Tej dwójki - pokazała na Ludmiłę i Diego'a - oraz wypadek moich rodziców. Najchętniej to bym o tym zapomniała ale nie dam rady. Nie mogę - dodała smutno.
- A coś innego pamiętasz? - zapytała tym razem Cami
- O co ci chodzi? - Naty na nią spojrzała
- No o ten... ymm... No przy nich przecież nie mogę - rzekła pokazując na chłopaków.
- Przy mnie też? - zapytał Maxi uśmiechając się
- Zwłaszcza przy tobie bo jesteś paplą - dodała.
- A co tu jest do rozpowiadania? - zapytała Naty śmiejąc się z miny Maxi'ego, który wkurzony patrzył na Camilę
- No to tak czy nie? - zapytałam ją
- Co tak czy nie? - nie wiedziała o co chodzi. Wyciągnęłam telefon i napisałam jej sms'a. "Nadal ci się podoba?". - Może - odpowiedziała tajemniczo.
- Ej no powiedz mi - poprosiłam a ona wystawiła mi język.
- A co? - zaciekawił się Maxi
- A nico - odpowiedziała mu Natalia. Maxi wyrwał jej telefon i zaczął uciekać przed nią czytając sms'a ode mnie. Naty za nim biegła.
- Nadal ci się podoba? - wyczytał
- Maxi oddaj - krzyknęła hiszpanka nadal biegnąc za chłopakiem.
- Ej kogo miała na myśli? Mnie? - zaśmiał się i biegłby dalej ale się potknął i upadł na podłogę. Naty niestety nie zdążyła się zatrzymać i wywaliła się na niego. Wszyscy zaczęliśmy się z nich śmiać.
- Ej to nie jest śmieszne - krzyknęła Naty próbując się podnieść ale Maxi jej nie pozwolił tylko zaczął się z nią turlać. - Maxi ty idioto puść mnie - zaśmiała się.
- Zachowujecie się jak dzieci - skomentował Marco śmiejąc się.
- Chyba on nie ja - krzyknęła Naty. Nagle koło nas zjawił się Gregorio a oni szybko wstali z podłogi.
- Co tu się dzieje co? No takie krzyki, że nie mogę w spokoju pomyśleć - zaczął krzyczeć po czym odszedł.
- Pajac - Natalia walnęła Maxi'ego w ramie.
- Ała. Za co to? - zapytał 
- Wiesz za co - odparła.


Kilka dni później.
Lara
Od tego głupiego pocałunku minęło kilka dni. Od tego czasu próbuję unikać Federico ale jakoś mi nie idzie. 
- Lara co o tym myślisz? - zapytała mnie Naty
- Co? Ale o czym? - zapytałam nie wiedząc o co chodzi
- Viola za kilka dni ma urodziny i chcieliśmy jej urządzić imprezę. To jej osiemnastka więc pogadam z Germanem i na pewno się zgodzi - odpowiedział Leon.
- Świetny pomysł - uśmiechnęłam się. Nagle Pablo zwołał wszystkich na zebranie do auli.
- Dobra słuchajcie. Mam dwie niespodzianki. Pierwsza to taka, że za dwa dni odbędzie się dyskoteka w szkole. Tak wiemy nigdy czegoś takiego nie było ale jakoś nas naszło. No więc macie mieć parę ale nie sami sobie wybieracie tylko macie losować - odparł Pablo po wejściu do sali.
- Fajnie - odpowiedzieliśmy wszyscy.
- Dziewczyny losują - zaczął chodzić po klasie z kapeluszem w którym były karteczki. Każda dziewczyna wzięła jedną. - Teraz je otwórzcie - dodał. Zaczęłyśmy otwierać.
- Ja mam Leona - pochwaliła się Viola.
- Broduey - Cami się uśmiechnęła.
- Marco - odparła Fran.
- Maxi - pisnęła Natalia.
- O nie. Pablo mogę losować jeszcze raz? - zapytałam
- Przykro mi Lara ale nie - oznajmił. - Kogo masz? - zapytał
- Federico - wyszeptałam a Viola się do mnie uśmiechnęła. Reszta dziewczyn zaczęła mówić imiona chłopaków.
- Ja mam jakiegoś Tomasa. Kto to? - zapytała jakaś brunetka
- A to jest druga niespodzianka - uśmiechnął się Pablo. Nagle do auli wszedł jakiś chłopak.
- Cześć wróciłem - odparł uśmiechnięty.
- Tomiii - pisnęła Ludmiła i podbiegła do chłopaka przytulając go. Ten chyba nie bardzo był z tego zadowolony. 
- Ludmiła puść mnie. Więcej nie dam się nabrać na twoje gierki - stwierdził odrywając ją od siebie. Wkurzona usiadła na krześle obok Diego'a. Cała moja paczki oprócz mnie, Naty i Marco patrzyła na niego ze zdziwieniem. - Ej nie przywitacie się? Fran? Cami? Viola? - kiedy spojrzał na ostatnią Leon wysłał mu groźne spojrzenie
- Jakoś nie - odparły razem.
- To ja was zostawiam. Do zobaczenia na zajęciach - Pablo opuścił aulę.
- Widzę, że jednak jesteś z Leonem - ten chłopak spojrzał na parę.
- A co cię obchodzi? - warknął Leon chcąc do niego podejść ale Maxi, Andreas i Broduey go zatrzymali
- Leoś nie warto - Viola chwyciła go za rękę.
- Czyli żadne z was się nie cieszy z mojego powrotu? - zapytał
- Ja się cieszę - pisnęła Ludmiła ale kiedy zobaczyła wzrok chłopaka ucichła.
- Tak bo ty zawsze jesteś taka dobra - odparła z sarkazmem Camila.
- Zamknij się rudzielcu - warknęła blondynka.
- Ej nie pozwalaj sobie - Broduey bronił Cami.
- Bo co? Mogę robić co tylko ze chcę - odrzuciła swoje włosy do tyłu tym samym waląc je Diego po twarzy.
- Lu uważaj trochę - wrzasnął.
- Idziemy stąd. Nie mam ochoty siedzieć tu z tymi nudziarzami - Ludmiła pociągnęła kolegę za rękę i wyszła z sali.
- Nareszcie - odetchnęłam z ulgą.
- Hej. My się chyba nie znamy - ten jak mu tam Tomas do mnie podszedł i próbował pocałować moją dłoń ale ją zabrałam.
- Odwal się - warknęłam. 
- Nawet dziewczyna, która cię nie zna cię nie chcę - zaśmiał się Leon.
- Leon przestań - Violetta na niego spojrzała.
- No co taka prawda - podniósł ręce do góry.
- A ty co taki cwany bo Violetta jest z tobą? Gdybym nie wyjechał ona byłaby teraz ze mną - ci dwaj zaczęli się kłócić.
- Znowu się zaczyna. Chłopaki dosyć - Viola próbowała ich rozdzielić.
- To mu powiedz, że mnie kochasz a jego nie - odparł Leon.
- Przecież wiesz, że ty jesteś dla mnie najważniejszy. Nikt nigdy cię mnie nie zastąpi - Viola na niego spojrzała a on ją pocałował.
- Wiesz co Tomas? Wróciłeś ale robisz tylko same problemy - stwierdziła Fran kiedy Leonetta nadal się całowała.
- Nawet ty? Moja przyjaciółka? - chłopak na nią spojrzał
- Ej gdzie Fede? - zapytał Maxi
- Nie wiem. On w ogóle był na zebraniu? - zapytała Naty
- Jego nawet nie było jak rozmawialiśmy przed tym - odparła Cami.
- Lara może ty coś wiesz? - zapytała Viola patrząc na mnie
- A czemu mam niby wiedzieć co? Mam go dosyć i nie mam ochoty nawet na niego patrzeć - oznajmiłam wszystkim.
- A nie mogłaś wcześniej powiedzieć? - w drzwiach auli stał Federico ale od razu wyszedł
- Upsss.. - wydał się dźwięk z ust moich przyjaciół.
- No co ups? Ja jakoś nie żałuję, że to słyszał - skłamałam.
- Lara? - Viola na mnie spojrzała
- Nie Viola. Mnie on nic nie obchodzi - znowu skłamałam. Zaraz chyba nie wytrzymam i wybiegnę ze szkoły. Violetta nadal na mnie patrzyła. 
- Lara pamiętasz co ci wtedy powiedziałam? - zapytała podchodząc do mnie a ja pokiwałam głową
- Znam go i teraz widzę, że go to zabolało. Ale wiem, że wybaczy a wiesz czemu? - zapytała ciszej a ja pokręciłam głową na nie - Bo on cię kocha - wyszeptała. - Ty jego też - dodała szeptem.
- Viola proszę cię to nie prawda - cały czas upierałam się przy swoim.
- Tak? To zobaczymy. Wiem, że jest teraz w sali Beto i jeśli tam pójdziesz ja będę miała rację a jeśli nie to on sobie odpuści na zawsze - spojrzała na mnie. Na zawsze?! O nie ja nie chcę. Ale nie mogę przecież tam iść. Wiem powiem, że idę do łazienki albo coś. Już chciałam wyjść. - I kto ma rację? - zawołała za mną Viola
- Ja. Idę teraz tylko do łazienki. Mówię serio - odparłam. Szybko wyszłam i zobaczyłam czy aby nikogo nie ma na korytarzu. Ok czysto. Poszłam do sali wskazanej przez Violę. Federico stał do mnie plecami grając na keyboardzie jakiś utwór. Już chciałam do niego podejść ale stchórzyłam. Chciałam wyjść ale nagle chłopak mnie zawołał.
- Co zmieniłaś zdanie na mój temat? - zapytał
- Nie - skłamałam. - Przyszłam tylko ci powiedzieć, że za dwa dni jest dyskoteka a ja wylosowałam ciebie i musimy iść razem - wymyśliłam na szybko wymówkę.
- Musimy?! - zapytał
- Tak. Chciałam żeby Pablo mi zmienił partnera ale niestety - odparłam.
- Serio masz mnie dosyć i nie chcesz nawet na mnie patrzyć? - zapytał smutno. Viola miała rację. Jego to zabolało.
- Tak - z trudem przeszło mi to przez gardło. Już chciałam mu wykrzyczeć, że mi się podoba ale się opanowałam.
- To czemu odwzajemniłaś ten cholerny pocałunek co? - zapytał podchodząc do mnie
- Ja nawet nie wiedziałam co robię. Nie wiem jak to się stało. A powinnam się od ciebie odsunąć - podniosłam głos. 
- Serio? Jakoś ci nie wierzę a wiesz czemu? - zapytał nadal do mnie podchodząc. Był blisko więc zaczęłam się cofać.
- No czemu? - zapytałam
- Dlatego, że słyszałem twoją rozmowę i Violi przed naszym pocałunkiem. Mówiłaś, że zanim chciałem cię pocałować nic nie czułaś a później to się zmieniło - nadal do mnie podchodził. Cholera przeklęta ściana. O rany chyba jest powtórka z rozrywki. 
- Ty nas normalnie podsłuchiwałeś a to jest chamskie - odparłam. Fede położył swoją dłoń na moje biodro przysunął mnie do siebie i pocałował. Znowu. Rany Lara odsuń się od niego. Jest udało się. Oderwałam się. - Ej co ci strzeliło do głowy co? Debil - szybko wyszłam z sali.

4 komentarze:

  1. Uprzedzam, że mój komentarz nie będzie długi, gdyż niedawno wróciłam ze szkoły. Matko, czy tylko ja chcę znowu wakacje? ;/
    Jak zwykle, wszystko jest ślicznie, pięknie, fenomenalnie. <3
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. B.O.S.K.I !!! <3333
    NAXI fOREVER KOCHAMM ICHH <333
    Bromi <33
    Macesca <33
    Fera ale wolałabym Femile
    Leonetta wolałabym Tomaslette ale wiem że Tomasa tu nie ma :ccc
    (przez przypadek skomentowałam poprzedni rozdział )

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny!
    Bardzo mi się podoba!Uwielbiam Naxi!
    Proszę o Fedemile!
    http://violettadisneypoland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. boski <333
    jejku jak super Naxi *.*
    Bromi <333
    haha, kłócące się Fere <333
    ciekawe kiedy Lara mu powie co do niego czuję *.*
    Violka pomagająca *.*
    Tomas wrócił *.* ale szkoda, że wszyscy mają go gdzieś ;(
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń