czwartek, 17 października 2013

Rozdział 8

Sorki, że wczoraj był taki krótki ale chciałam go dodać ale nie miałam jak go dokończyć.



Następny dzień.
Lara
Przed chwilą weszłam do Studio. Cały czas myślałam o tym głupim pocałunku. Nagle podeszła do mnie Viola i pociągnęła do jednaj z sal.
- Co jest? - zapytałam widząc, że prawie cała paczka jest tutaj
- Musisz coś zobaczyć - odparła stanowczo. Nagle wszedł Leon razem z Federico. - I ty też. Oboje musicie - włączyła laptopa. - Patrzcie - odpaliła nam stronkę szkoły a tam widniał jakiś filmik. Jak Viola go włączyła zobaczyliśmy pocałunek mój i Federico. Zamarłam na ten widok. 
- Co... to... jest? SKĄD TO SIĘ TU WZIĘŁO? - wydarłam się wstając z krzesła
- Ktoś to dodał. A nie mówiłam? - Viola na mnie spojrzała
- Serio teraz będziesz mi to wypominać? - zapytałam lekko wkurzona
- Sory - bąknęła.
- Co z tym zrobicie? - zapytała Camila
- Kto to dodał? I kto w ogóle tam był? - zapytałam
- Myślę, że to mogła zrobić tylko jedna osoba - zaczął Maxi.
- Ludmiła - dokończyliśmy wszyscy.
- Nie no nie ręczę za siebie - chciałam wyjść z klasy ale Leon i Andreas mnie zatrzymali.
- A co teraz zrobisz co? Jej i tak nie ma jeszcze w szkole - oznajmiła Fran.
- Nienawidzę jej - usiadłam z powrotem na krześle i schowałam twarz w dłonie.
- To... co jest między wami? - zapytała ostrożnie Natalia a ja na nią groźnie spojrzałam. Skuliła się i przytuliła do Maxi'ego. Spojrzałam na Federico. Również siedział na krześle ale o czymś myślał.
- Uwaga, uwaga. Gwiazda idzie - usłyszeliśmy z korytarza. Szybko wstałam z miejsca i wybiegłam z sali. Reszta poszła za mną.
- Ty wredna małpo - wydarłam się na nią.
- O co ci chodzi? - zapytała niewinnie
- Ty już dobrze wiesz o co. Jakim prawem nagrałaś ten cholerny filmik i wstawiłaś go na stronę szkoły co? - zapytała wkurzona
- Ooo to ty nie chciałaś powiedzieć o swoim związku z Federico? Ooo... - udawała smutną
- Jakim znowu związku co? - chciałam się na nią rzucić ale w ostatniej chwili Federico złapał mnie w pasie i mocno trzymał - Puszczaj mnie - warknęłam próbując się wyrwać
- Ludmiła odchodzi - pstryknęła palcami i odeszła z głupim uśmiechem. Wyrwałam się z rąk Federico i szybko pobiegłam do łazienki. Po chwili przybiegły również dziewczyny.
- Wszystko ok? - Viola klękła koło mnie 
- Nie. Nienawidzę ten jędzy - odparłam.
- Wiesz co? Ja tego tak nie zostawię. Idę do Pablo'a - Viola chciała wyjść ale ją zatrzymałam
- Po co? - zapytałam
- Ludmiła zostanie zawieszona za to co zrobiła. Już raz tak było. Ale tamtym razem to dotyczyło mnie i Angie - oznajmiła. - Chodź - pociągnęła mnie za rękę. 
- Nie martw się będzie dobrze - Naty pogłaskała mnie po ramieniu. Poszłyśmy do gabinetu Pablo'a. Była tam też Angie.
- Cześć coś się stało? - zapytała nauczycielka
- Tak. Ludmiła posuwa się już za daleko - zaczęła Viola.
- Co znowu zrobiła? - zapytał Pablo 
- Umieściła prywatny filmik na którym była Lara z Federico - wyjaśniła.
- Gdzie umieściła? - dopytywała się Angie
- Na stronie szkoły - odpowiedziała Cami obejmując mnie ramieniem.
- Co jest z tą dziewczyną nie tak? Najpierw ty i Viola a teraz Lara - westchnął dyrektor. - No dobrze. Angie możesz ją zawołać do mnie? - zwrócił się do kobiety a ta wyszła z gabinetu. Po kilku minutach wróciła z blondynką.
- Hej ja nie mam teraz czasu. Właśnie miałam iść się malować - zaprotestowała.
- Jędza - powiedziałam do niej.
- Stul się beztalenciu - warknęła.
- DOSYĆ - ostrzegł Pablo. - Ludmiła czemu znowu wtrącasz się z prywatne sprawy? - zapytał ale ona nie odpowiedziała - Pytam się o coś - podniósł głos
- A kto tu się wtrąca co? Ja nic nie zrobiłam - broniła się.
- Na prawdę? To co to jest? - zapytał pokazując jej ten filmik
- Ja... tego nie nagrałam - skłamała.
- Ludmiła nie kłam bo wiesz, że pogarszasz sprawę - odparł Pablo. - Zostajesz zawieszona na trzy dni w prawach ucznia - dodał.
- ZNOWU? - pisnęła
- Tak znowu. Ale to nie do nas miej pretensje tylko do samej siebie. A teraz wyjdź - nauczyciel wskazał na drzwi a ona wyszła wkurzona. - A teraz usuniemy ten filmik - kliknął coś na laptopie.
- A teraz idźcie na zajęcia. Przez trzy dni macie spokój - zaśmiała się Angie. Wyszłyśmy z gabinetu. Ruszyłyśmy do sali baletowej ale wcześniej poszłyśmy się przebrać. Kiedy weszłyśmy chłopcy siedzieli pod parapetem i patrzyli w laptop Maxi'ego.
- Heeej mamy dobre wieści - pisnęła Fran.
- Jakie? - zaciekawił się każdy
- Ludmiła znowu zawieszona jest na trzy dni - odpowiedziała Viola.
- Że co? - usłyszeliśmy w drzwiach głos Gregorio'a i Diego'a
- Tak. Pan nie wiedział? Proszę iść zapytać Pablo'a - odparła Cami a Gregorio szybko wyszedł.
- Czemu ją zawiesili? - warknął Diego
- Hmm... kolejny raz za jej głupotę - odpowiedział Maxi.
- Tak. Ona to chyba lubi być zawieszona co nie? - zapytał Leon
- Jak nie ja i Angie to teraz... - Viola urwała. Odeszłam od nich i zaczęłam się rozgrzewać. Po chwili wrócił wkurzony Gregorio. 
- No już dalej nie będę na was marnował całego dnia - wykrzyknął. Przez całe zajęcia był wkurzony. Ja i tak nie mogłam się na niczym skupić. Dlatego ciągle mi się dostawało za złe kroki. Ale chyba nie tylko ja. Bo... niestety.... Federico też źle tańczył. Po zajęciach poszłam usiąść w sali Angie i poczekać na zajęcia z nią. Trochę mi się nudziło więc podeszłam do keyboardu i zaczęłam na nim grać. To moja nowa piosenka. Zamknęłam oczy i zaczęłam śpiewać.

Por que necesito encajar en un mundo que yo no invente? 
Expliquenme 
One Two Three Four 
Ya se que no soy de esas chicas que aceptan que le digan que deben hacer 
Si soy asi, lo que importa es lo que hay en tu interior 
Estoy a gusto como soy 

Basta no me exijan mas, 
No me traten de moldear, 
Soy asi, 
No voy a cambiar. 
Ya no me molesten mas, 
No me quieran transformar, 
Soy asi 
No voy a cambiar, no voy a cambiar ! 

Aunque me presionen o me den sermones 
No voy a entregar mi libertad 
Por mas que se burlen de mi, 
Aunque me griten, 
Yo tengo mi personalidad. 
No se por que no puedo ser distinta de los demas, 
Si a nadie estoy haciendo mal ! 

Po tym jak skończyłam usiadłam z powrotem na krześle. Po chwili zaczęli się wszyscy schodzić. Ostatnia weszła Angie.
- No dobrze jak wiecie Ludmiła została zawieszona na trzy dni. Mamy nadzieję, że to ją czegoś nauczy ale raczej w to wątpię. Zresztą nie tylko ja - zaśmiała się. - No to tak. Jutro macie dyskotekę. Tak jak macie pary tak zaśpiewacie podaną przeze mnie piosenkę - dodała.
- CO? - pisnęłam
- Lara proszę usiądź - poprosiła.
- Ale ja nie mam pary bo Ludmiła została zawieszona - stwierdził Diego.
- Dlatego sam zaśpiewasz swoją piosenkę - odparła. - Ok. Viola i Leon jak myślicie co macie? - zapytała patrząc na nich
- Podemos pintar, colores al alma,
Podemos gritar iee eê
Podemos volar, sin tener alas. - zaczęli śpiewać patrząc sobie w oczy.
- Dobra śpiewanie pozostawcie na jutro. A i tak wiem, że ćwiczyć nie będziecie - przerwała im nauczycielka. - Hm.. Fran i Marco Voy por ti - spojrzała na nich a oni pokiwali głowami. - Naty i Maxi zaśpiewacie... Ahi estare - odparła. - Dalej Cami i Broduey... Te esperare może być? - zapytała a oni pokiwali głowami - Oraz Lara i Federico zaśpiewacie... Tienes todo. A Diego swoją piosenkę Yo soy asi - zakończyła.
- Muszę z nim? - zapytałam
- Tak Lara musisz - Angie na mnie spojrzała.
- A wy co? Nie jesteście razem? No po tym filmiku tego widać nie było - zaśmiał się Diego.
- Diego - krzyknęła Angie. - Zaczynajmy już lekcję - ja do końca wszystkich zajęć się nie odzywałam. Po nich poszłam do Resto się czegoś napić. Poprosiłam Lucę żeby zrobił mi koktajl pomarańczowy. Kiedy odszedł koło mnie usiadł mój kuzyn Xabi.
- Hej Laruś co jest? - zapytał patrząc na moją minę
- Nic. Wszystko ok - skłamałam.
- Lara znam cię i wiem kiedy kłamiesz. Co jest? - zapytał
- Xabi proszę cię zamiast zadawać głupie pytania przytul mnie mocno - poprosiłam go a on tak zrobił.
- Na pewno wszystko ok? - zapytał ponownie a ja pokiwałam głową na tak. Po chwili mnie puścił a Luca przyniósł mi koktajl.
- Dzięki Luca - uśmiechnęłam się.
- Nie ma sprawy. Może chcesz coś zaśpiewać? - zapytał
- Ymm.. czemu nie? Masz może podkład do piosenki Violi Te creo? - zapytałam
- Jasne, że mam. Tyle razy to było śpiewane, że zliczyć nie mogę - zaśmiał się i poszedł się przygotować.
- O fajnie, że zaśpiewasz dawno cię nie słyszałem - odparł mój kuzyn. Uśmiechnęłam się i poszłam na scenę. Chwyciłam do ręki mikrofon i zaczęłam śpiewać.

No se si hago bien,
No se si hago mal
No se si decirlo,
No se si callar;

Que es esto que siento
Tan dentro de mí,
Hoy me pregunto
Se amar es así…

Mientras algo me hablo de ti,
Mientras algo crecía en mí,
Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora se que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero.

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero
Te quiero

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Y Cuando te acercas
No se cómo actuar.
Parezco una niña.
Me pongo a temblar

No se qué me pasa
No se si es normal.
Si a todas las chicas
Les pasa Algo igual.

Mientras algo
Me hablo de ti,
Mientras algo
Crecía en mí,

Encontré las respuestas a mi soledad
Ahora sé que vivir es soñar.

Ahora sé que la tierra es el cielo,
Te quiero,
Te quiero

Que en tus brazos ya no tengo miedo,
Te quiero,
Te quiero.

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

Te quiero,
Te quiero…
Ahora sé que la tierra es el cielo…

Te quiero,
Te quiero…
Que en tus brazos ya no tengo miedo,

Que me extrañas con tus ojos,
Te creo,
Te creo…

Que me extrañas
Que me llamas
Te creo,
Te creo…

No sé si hago bien,
No sé si hago mal
No sé si decirlo,

No sé si callar

Jak skończyłam śpiewać wszyscy zaczęli klaskać. W wejściu do baru zauważyłam Federico. Od razu odwróciłam wzrok. Xabi do mnie podszedł.
- Byłaś genialna - pochwalił mnie i przytulił. Zauważyłam, że Fede wyszedł od razu z Resto.
- Dzięki - uśmiechnęłam się. - Muszę iść poćwiczyć. Pa - pocałowałam go w policzek i poszłam do Studio. Poszłam do sali Angie. Kiedy weszłam siedział tam już Federico.
- Hej - powiedział.
- Cześć - bąknęłam nawet na niego nie patrząc. - Zróbmy tą próbę i kończmy bo mi się śpieszy - dodałam szybko.
- Do chłopaka? - zapytał
- Co? Jakiego chłopaka? - zapytałam nie wiedząc o co mu chodzi
- Tego, z którym widziałem cię w Resto - odpowiedział.
- To mój kuzyn a nie chłopak. Weźmy zróbmy tą próbę - odparłam. Chłopak stanął przy keyboardzie i zaczął grać melodię. Po chwili zaczął śpiewać.

Puede ser una ilusión
o tal vez tu corazón
te hable a cada instante.

Teraz ja zaczęłam śpiewać.

Nada pasa porque sí,
me da miedo hablar de mí
lo sabes, a cada instante

Me verás, suelo caminar
pensando en cada paso
si voy a fallar.

Teraz jego kolej.

Te veré, en cada ocasión
porque puedo ver
tu historia en mi canción.

I razem. Niestety. On ciągle na mnie spoglądał ale ja patrzyłam wszędzie tylko nie na niego.

Para todo, para nada,
por si aciertas, por si fallas,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras.

Contra todo, contra nada,
cuando sobra, cuando falta,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras en verdad.

Tu manera de decir
hace fácil para mí
cantarte y poder mirarte.

El poder se encuentra en ti
tienes magia para mí
tú sabes, no estés distante

Me verás (te veré)
suelo caminar (caminar)
pensando en cada paso si voy a fallar
(no vas a fallar)

Te veré, en cada ocasión
porque puedo ver
tu historia en mi canción.

Para todo, para nada,
por si aciertas, por si fallas,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras.

Contra todo, contra nada,
cuando sobra, cuando falta,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras

Lo puedo sentir,
que cantar es lo que soy
porque soy lo que soy
cuando soy hoy.

Puedes escuchar,
que la música es tu voz
que canta y canta todo el tiempo

Para todo, para nada,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras.

Contra todo, contra nada,
cuando sobra, cuando falta,
tienes todo lo que hay que tener
para ser quien quieras.

No dejes escapar tus sueños
inténtalos soñar despierto
tienes lo que hay que tener
para ser quien quieras.

No dejes escapar tus sueños
inténtalos soñar despierto
tienes lo que hay que tener
para ser quien quieras en verdad.

- Ok muszę już iść - powiedziałam i wyszłam z sali a później ze Studio. Poszłam od razu do domu. Jutro mamy wolne bo nauczyciele muszą przygotować z resztą uczniów oprócz naszej klasy szkołę na tą dyskotekę. A my mamy poćwiczyć piosenki. Do domu wróciłam po jakiś 15 minutach. Od progu przywitał mnie Nicolas.
- Co tam w szkole? - zapytał śmiejąc się
- Czego chcesz? - zapytałam
- Niczego. A co masz? - uśmiechnął się
- Spadaj - poszłam do pokoju.

3 komentarze:

  1. Miałam go dodać wczoraj w nocy ale jakoś nie miałam siły więc teraz dodałam :*:*
    A co do zmiany Fere na Fedemile to nie zrobię tego bo to jest blog o Naxi i Fere a jak już pisałam łatwiej mi o nich pisać <3

    OdpowiedzUsuń
  2. cudoo <333
    Fere nadal się nie przyznają *.*
    czekam na next ;***

    OdpowiedzUsuń