czwartek, 17 października 2013

Rozdział 9

Następny dzień.
Lara
Dzisiaj wstałam o 8 rano. Mamy być o 10 w Studio żeby ćwiczyć piosenki. No ale czemu mi akurat wylosował się Federico? Jeszcze to głupie nagranie. Może i zniknęło ze strony szkoły ale przecież przez kilka dni na pewno wszyscy będę o tym pamiętać. Jestem beznadziejna. A nie poprawka to Federico jest beznadziejny bo to on mnie pocałował. Ale w sumie ja mogłam tam nie iść. Jaka ja jestem głupia.
- LARA WSTAWAJ - usłyszałam głos mamy z dołu. Zwlekłam się z łóżka i podeszłam do szafy. Wybrałam sobie to:
Szybko poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać. Po tym zeszłam na dół na śniadanie.
- Hej - przywitałam się siadając do stołu.
- A ty co taka szczęśliwa co? Wczoraj byłam wkurzona - zauważył Nicolas. No tak mimo tego cholernego filmiku i tego, że muszę śpiewać i iść na dyskotekę z Fede to mam dobry humor.
- A co cię to obchodzi? - zapytałam
- Zapytać nie można? - mruknął do siebie. Kiedy mama stawiała jedzenie na stole zadzwonił mój telefon. Fede. Odebrać czy nie? Ok odebrałam.
- Czego chcesz? - zapytałam
- A może tak hej co? - odpowiedział sarkastycznie
- Hej - powiedziałam kpiąco. - Więc? - zapytałam
- O której będziesz w Studio? 
- Nie wiem chyba przed 10. Cześć - rozłączyłam się nawet nie czekając na jego odpowiedź. Nałożyłam sobie na talerz naleśników i zaczęłam jeść. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi a mój brat poszedł otworzyć.
- Jest Lara? - usłyszałam głos Federico
- Jest a coś chciałeś? - zapytał mój brat. Szybko tam poszłam, żeby nie zaczęli gadać.
- A ty tu czego? - warknęłam podchodząc
- Po raz drugi przydałoby się jakieś hej - rzekł.
- A wiesz gdzie ja mam to twoje hej? Zejdź mi z oczu - odparłam i chciałam zamknąć mu drzwi przed nosem ale zatrzymał je ręką.
- Idziesz teraz do Studio? - zapytał jak gdyby nigdy nic
- Dasz mi spokój? - zapytałam patrząc na niego
- A to niby czemu? - zdziwił się
- Bo to głównie twoja wina, że na stronkę trafiło to nagranie - oznajmiłam.
- Moja? Sama przyszłaś do tej sali więc nie obwiniaj mnie - zaprotestował. Podszedł do nas mój ojciec.
- Kim jesteś młodzieńcze? - zapytał
- Yy... - chciał odpowiedzieć.
- To Federico on właśnie wychodził - wycedziłam przez zęby.
- Wcale nie - zaprzeczył.
- Właśnie, że tak.
- Nie.
- Tak - upierałam się przy swoim.
- Lara już jest 9:40 nie kłóć się z chłopakiem tylko idź do szkoły - rozkazał mój tato.
- TO NIE JEST MÓJ CHŁOPAK - podniosłam głos.
- A kłócisz się z nim jakby nim był - wtrącił się Nicolas. Wzięłam swoją torebkę z wieszaka.
- Dajcie mi wszyscy spokój - odparłam i wyszłam z domu.. Zaczęłam iść w stronę Studio. Federico szedł za mną i ciągle mnie wołał.
- Lara stój - złapał mnie za nadgarstek.
- Puść mnie - rozkazałam.
- Nie - zaprotestował.
- Puść mnie natychmiast - wycedziłam przez zęby.
- Bo co mi zrobisz? - zapytał
- Puść mnie nie mam ochoty z tobą gadać - oznajmiłam. Fede puścił moją rękę.
- Co ja ci takiego zrobiłem? - zapytał ale ja nie odpowiedziałam tylko poszłam w kierunku szkoły. Kiedy tam doszłam w całej szkole robili dekorację na dyskotekę. Zauważyłam moją paczkę w sali Angie więc tam poszłam.
- Cześć - uśmiechnęłam się.
- Hej Lara - przywitali się.
- Co tam? - zapytałam
- A nic. Tak sobie gadaliśmy o dyskotece - odpowiedziała Violetta.
- Wiesz już w czym idziesz? - zapytała Naty
- Jeszcze nie ale coś się znajdzie - zaśmiałam się. - A wy? - spojrzałam na dziewczyny
- Moją i Cami tradycją jest, że zawsze przed na przykład randką idziemy pomóc Violi bo nigdy nie wie w czym iść - zaśmiała się Fran.
- A wcale nie - zaprzeczyła szybko Viola.
- Viola ale to prawda. Tak jest zawsze - dodała Cami.
- Nie cierpię was - udała obrażoną.
- Też cię kochamy - zaśmiały się obie i ją przytuliły.
- A ty Naty? - spojrzałam na nią
- Ja chyba sama sobie poradzę. A jeśli nie to zawsze mam Clarę, która mi pomoże - uśmiechnęła się.
- Ej a wy o czym tam gadacie? - zapytałam chłopaków
- O Fede. Gdzie on jest? - zapytał Maxi
- Ja go dzisiaj jeszcze nie widziałam ani nie słyszałam. Bo jego tradycją jest, że mnie budzi wcześnie rano - odparła Viola. - A dzisiaj się wyspałam. Co mu się stało? - zaciekawiła się. Nagle do sali wpadł Gregorio.
- Co wy robicie? - zapytał
- Siedzimy? - odpowiedziałam
- A wy czasem nie macie ćwiczyć na tą dysko... dyskotekę? - zapytał
- Ymm.. take ale mamy jeszcze czas - rzekła Cami a Gregorio wyszedł. Za nim do sali wszedł Federico.
- Fede co jest? - Viola na niego spojrzała
- A co ma być? O co ci chodzi? - zdziwił się
- O to, że dzisiaj nie dzwoniłeś do mnie rano co jest dziwne - popatrzyła na niego.
- Sam obudziłem się przed 8 więc nie chciało mi się w ogóle dzwonić - odpowiedział i usiadł koło chłopaków.
- A jak piosenki? - zapytała Viola
- Nasza dobrze - odpowiedzieli Naty, Maxi, Fran, Marco, Cami i Broduey.
- A wy? - zapytała Natalia patrząc na naszą dwójkę
- Nie obchodzi mnie ta piosenka - odparłam.
- Jakoś w Resto nie przeszkadzało ci śpiewanie samej - wtrącił się Federico.
- Ktoś cie pytał o zdanie? - zapytałam wkurzona
- A co już nie można się nawet odezwać? - zapytał
- Nie, nie można - zaprzeczyłam.
- A to niby czemu? - zapytał
- Bo mnie denerwujesz i nie mam ochoty cię słuchać - stwierdziłam.
- Dobra jak chcesz w ogóle się do ciebie nie odezwę - stwierdził wstając z miejsca.
- O tylko o tym marze - powiedziałam.
- No to super - wyszedł z sali.
- Ekstra - krzyknęłam.
- Świetnie - usłyszałam jeszcze. 
- Lara? - Violetta na mnie spojrzała
- Co? - zapytałam
- Nie chce nic mówić ale tym razem serio wyglądał na wkurzonego - dodała cały czas na mnie patrząc.
- A co mnie to? On mnie ani trochę nie obchodzi - skłamałam.
- Jak chcesz ale pamiętaj co ci mówiłam - wszyscy wyszli z sali.
Kilka godzin później.
Właśnie skończyłam się przygotowywać na dyskotekę. Mam na sobie to:
Wyszłam z domu i ruszyłam w stronę Studio. Jak już tam doszłam przed szkołą była cała paczka. Dziewczyny były ubrane tak:
Naty:
Viola:
Cami:
Fran:
- Hej dziewczyny wyglądacie super - pochwaliłam je.
- Dzięki - uśmiechnęły się.
- Viola zmieniłaś styl? - zapytałam
- No tak trochę - zaśmiała się.
- A kto ja na to namówił? - Cami i Fran przybiły piątki
- No tak to zasługa tej oto dwójki - Violetta pokazała na nie.
- Ty też świetnie wyglądasz - stwierdziła Naty.
- A tak sobie - wzruszyłam ramionami.
- Fede się spodoba - szepnęła mi na ucho Viola.
- Przestań - poprosiłam.
- No co? Taka prawda - zaśmiała się.
- Nie - zaprzeczyłam.
- Wyglądasz świetnie - Leon przytulił od tyłu Violę i pocałował ją w policzek.
- Mówisz to już chyba 10 raz w ciągu godziny - odparła.
- Bo wyglądasz świetnie co ja na to poradzę? - zapytał a ona go pocałowała
- Ej gołąbeczki kończcie się całować bo zaraz mamy wchodzić do środka - poinformowała ich Fran.
- Oj tam - Leon na chwilę oderwał się od Violetty ale po chwili znowu się całowali.
- Oni to chyba codziennie mają dni całowania co nie? - zapytałam
- Tak przeważnie tak - zaśmiała się Camila.
- Z nimi zawsze tak jest - westchnął Maxi przytulając Natalię. Broduey podszedł do Cami a Marco do Fran.
- Tylko wy nie zacznijcie się całować bo zwrócę - ostrzegłam ich a oni się zaśmiali. Powoli weszliśmy do szkoły. Wszystko wyglądało super. 
- Wow - to była nasza reakcja na wystrój auli. W ogóle nie do poznania. Zaczęła lecieć wolna muzyka. 
- Idziemy - Naxi, Leonetta, Marcesca i Bromi poszli tańczyć. Ja usiadłam na krześle i na nich patrzyłam.
- Co tak na nich patrzysz a nie pójdziesz tańczyć? - zapytał głos za mną a ja od razu go rozpoznałam
- Ile razy mam powtarzać żebyś dał mi spokój? - zapytałam. Federico kucną na przeciwko mnie.
- A ile razy ja mam ci powtarzać, że cię lubię co? - odpowiedział mi pytaniem na pytanie
- Tyle aż ci się znudzi bo ja i tak cię nie słucham - odparłam.
- Lara... - zaczął łapiąc moją rękę, którą od razu wyrwałam. - Dobra nie chcesz się pogodzić to nie. Ja więcej razy próbował nie będę - wstał i poszedł na koniec sali.
- Kiepsko co Laruś? - usłyszałam głos kuzyna
- A ty co tu robisz? - zapytałam zdziwiona
- Jestem tak jakby DJ - wyjaśnił.
- Ty? - zdziwiłam się
- No dzięki - zaśmiał się. - To co jest z tym chłopakiem? - zapytał pokazując na Fede
- Nic - bąknęłam. Podeszła do nas Viola.
- Lara co mu jest? - wskazała na swojego kuzyna
- Nie wiem - skłamałam.
- Kłamiesz - wtrącił się Xabi.
- Dzięki za info Xabi - uśmiechnęła się do niego a on odszedł. - Co mu powiedziałaś? - zapytała
- Nic - odparłam.
- Proszę cię przestań udawać, że go nie lubisz bo przecież mi mówiłaś co do niego czujesz a teraz chcesz to wymazać? - zapytała
- Wiesz co? On sam się dowiedział, że go lubię a wiesz skąd? Podsłuchał tą naszą rozmowę zanim mnie zostawiłaś z nim samą - oznajmiłam i wyszłam z auli. Mam już dosyć tej dyskoteki. Usiadłam w jednej z sal. Co ja mam zrobić? Chciałabym mu powiedzieć co czuje ale nie dam rady. Nie umie. Tak i to właśnie jest moja wada. Cholerna wada. Nie umie okazywać uczuć. Do sali ktoś wszedł.
- Zaraz występ - poinformował mnie Federico.
- Nigdzie nie idę - zaprotestowałam.
- Wiem, że nie chcesz ze mną śpiewać ale Angie powiedziała, że to jest na oceny i musimy tą piosenkę zaśpiewać inaczej oblejemy - odparł.
- A wiesz gdzie to mam? Mnie to nic nie obchodzi. Mam gdzieś to wszystko - wstałam. - A ty co? Cały czas zmieniasz zdanie. Powiedziałeś dopiero, że więcej razy nie będziesz próbował się ze mną pogodzić a teraz przychodzisz tu jak gdyby nigdy nic - dodałam.
- A kto tu próbuje co? - zapytał - Wiesz co? Ja nie wiem z tobą jest chyba coś nie tak. Najpierw mówisz Violetcie, że ci się podobam, później odwzajemniasz mój pocałunek a następnie masz problem i mówisz, że to moja wina. Ja cię w ogóle już nie rozumie - spojrzał na mnie.
- Powiem ci coś. Zaśpiewam ten głupi duet ale od jutra zachowuje się jak na początku. Jakby tych cholernych pocałunków wcale nie było - wyszłam z sali. 


Sorki, że teraz nie ma notek na końcu ale dodaję z telefonu. Te dwa ostatnie tak dodałam. No mam nadzieję, że stroje dziewczyn wam się podobają. Na Fere będzie jeszcze zmuszeni poczekać.
I tak jak już pisałam nie zamienię ich na Femiłę ponieważ serio lepiej mi się o nich pisze. Mam nadzieję, że z tego powodu nie przestaniecie czytać moich rozdziałów.

Kocham was.

Ciao <3

8 komentarzy:

  1. super <333
    haha i to oni chyba mają zawsze dzień całowania :P
    dawaj mi tu Fere! <333
    czekam na next'a ;***

    stroje dziewczyn cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje rozdziały są super <3 czekam na next'a <3 fajne stroje ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Woow!
    Super ;)

    Hahhahaah zawsze całus :* :*

    Właśnie chcemy Ferę ♥♥♥♥
    Ale te stroje to normalnie piękne :)

    Jestem nowa,zapraszam :)
    Ja cię obserwuję i zachęcam abyś do mnie wpadła,a jeżeli ci się spodoba to mozesz zaobserwować ;)

    loveenaxi.blogspot.com

    Jeżeli nie chcesz,to przepraszam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, super i jeszcze rax super !!! Czekam na next !! Dodaj dzis proszeee !<3 <3 kocham Fere <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super <33333333
    Fajny blog!!!
    Zapraszam do mnie http://violetta-polaco.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jej te stroje są świetnie dobrane :)
    Zwłaszcza Lary i Cami, świetnie do nich pasują :*
    Sama dobierałaś kreacje??

    OdpowiedzUsuń